sobota, 20 maja 2017

Miło mi było

 Drodzy miłośnicy,goście i wszyscy odwiedzający naszego bloga.Miło mi było pisać tu dla Was,ale ja już Was żegnam, postanowiłam przekazać pałeczkę (czytaj-klawiaturę) innej osobie.Nie wiemy jeszcze,kto to będzie,ważne,że blog będzie istniał nadal i będziecie wiedzieć,co u nas się dzieje.Dziękuję wszystkim,którym się podoba,tym,którzy chcieliby coś zmienić albo mają krytyczne uwagi dziękuję również.Żałuję,że nie można tu komentować,bo myślę,że wtedy blog mógłby być bardziej interesujący.Ale cieszmy się tym,co mamy.Pozdrawiam wszystkich,życzę wszystkiego najlepszego i zapraszam do wspólnego śledzenia dalszych poczynań grupy "Kawa czy Herbata".
Irena


niedziela, 7 maja 2017

Nowa siedziba Together-Razem i nasza

 Od maja jesteśmy w nowym miejscu,na Blackpool.Trochę to "koniec świata",ale można się przyzwyczaić.Jest za to przestronnie,dużo miejsca,jasno i słonecznie.Zapraszamy stałych i nowych seniorów na spotkania:)








Maraton nadziei

 Nad ranem,z piątku na sobotę, w wielu miastach Irlandii odbył się maraton nadziei.Dochód przeznaczony został na pomoc dla osób chcących popełnić samobójstwo.Nasze dziewczyny wzięły w nim udział i wierzymy,że dołożyły tym swoją "iskierkę nadziei" dla ludzi w depresji,którzy stracili chęć do życia.Wielkie dzięki Wam za to!












niedziela, 30 kwietnia 2017

Spacer w słońcu i deszczu

  Wiosna nas zdecydowanie nie rozpieszcza w tym roku.Ciągle zimno i zimno.Co prawda było już kilka dni naprawdę ciepłych,ale to za mało,jak na piękną wiosnę.Nawet,wyjątkowo,deszczu jest niewiele.Akurat w sobotę,kiedy nasze koleżanki wybrały się na spacer nad zatokę,trochę ich zmoczyło,symbolicznie.Dobre i tyle:)

















niedziela, 23 kwietnia 2017

Seniorzy w Cope Foundation

W ramach Lifelong Learning Festival zostaliśmy poproszeni o zaprezentowanie polskiej kultury i zwyczajów w Cope Foundation w Cork.Z przyjemnością to zrobiliśmy .Lucynka i Janusz wystąpili w tradycyjnych strojach.Podobało się wszystkim i być może za rok znowu tam będziemy.Miło jest,że wiele środowisk chce zobaczyć choć odrobinę polskości,sympatycznie i z radością nas witają,są szczerze zainteresowani i nawet próbują się uczyć języka polskiego.











Dzień Ziemi

 Tradycyjnie już w Dzień Ziemi robiliśmy porządki na plaży.Tym razem było to w Myrtleville.Trafiła nam się wyjątkowo czysta plaża,tylko kilka worków śmieci,nie jak zawsze kilkadziesiąt.Ludzie byli zdziwieni i mile zaskoczeni,bo po zakończeniu podeszła do nas pani ze zgaszonym papierosem z pytaniem,czy mamy jeszcze jakiś worek,bo nie chciałaby śmiecić:) Myślę,że przez jakiś czas będzie czysto,pomijając to,co morze wyrzuci.A może i to ktoś ze stałych bywalców podniesie i wyrzuci do kubła przed plażą? Byłoby miło.